Weblog


Praca za granica


Co zabrala mi praca?

Dobrej pracy i co za tym idzie placy, nie ma bez wyrzeczen. Tak mówi wiekszosc pracowników. Im wyzsza placa tym wiecej wyrzeczen. Jak duzo trzeba poswiec w Polsce dla pracy?

Andrzej: nie mam wlasnego zycia

Andrzej pracuje w Warszawie w firmie ubezpieczeniowej. Jest menedzerem od roku, zarabia miesiecznie okolo 11 tys. zl. Chce sie wykazac, pracuje od 6 do póznych godzin wieczornych. Od poniedzialku do piatku mieszka w wynajmowanym mieszkaniu w stolicy. Dwa weekendowe dni spedza z zona i nowonarodzona córka. Andrzej twierdzi, ze zona nie chce sie przeniesc do Warszawy - tam, gdzie mieszka, ma praktyke weterynaryjna.
- O przeprowadzce nie ma mowy. Zona czuje sie zle w Warszawie. A z mojej pracy na miejscu bysmy sie nie utrzymali. Mamy ogromny dom, chcemy zeby córka dorastala w dostatku, którego my nie mielismy. Przyzwyczailismy sie do takiego sposobu zycia. Czasem jednak mam wrazenie, ze bardzo sie poswiecam i ze nie mam wlasnego zycia. Boje sie, ze zona oddali sie ode mnie, ze nie bedziemy mieli tematów do rozmów – mówi Andrzej, prosi o anonimowosc.

Janek: wlasnie sie rozwodze

Janek pisze w mailu, ze tez sie poswiecal – chcial zarobic na rodzine. Znalazl prace w Wielkiej Brytanii. Pracowal jako informatyk w jednym z duzych banków. Do domu przyjezdzal raz na miesiac. Jak mówi, trwalo to rok.
- Cieszylem sie, ze zonie pomaga mój serdeczny kolega. Tym bardziej, ze urodzilo nam sie dziecko. Mamy tez szescioletniego synka. Niestety po roku mojego pobytu w Anglii, okazalo sie, ze kumpel odwiedza zone nie tylko kolezensko. Powiedzieli mi o tym, gdy przyjechalem do domu. Bez zazenowania stwierdzili, ze sie w sobie zakochali. Dowiedzialem sie tez, ze musialo mi chyba nie zalezec na rodzinie, skoro znalazlem prace w Wielkiej Brytanii. Jestesmy w trakcie sprawy rozwodowej – mówi Janek.

Ania: czekam na operacje

Ania pracowala od rana do nocy. Nie zalozyla rodziny, nie miala tez czasu na zycie towarzyskie. Zalezalo jej na rozkreceniu biura projektowego. Mówila, ze na poczatek kazdy przedsiebiorca musi sie liczyc z przepracowaniem. U Ani przepracowanie bylo gigantyczne. Zdarzylo sie, ze kilka razy w tygodniu nie kladla sie spac. - Mialam bardzo duzo klientów, a niewielu pracowników. Zajmowalam sie tez ksiegowoscia, zleceniami, chodzilam na spotkania biznesowe, do tego bralam udzial w przetargach. Myslalam, ze musze przetrwac jakos ten okres. Wierzylam, ze jak firma ruszy i sie wszystko ustabilizuje, to odetchne. Niestety pracy bylo coraz wiecej, snu coraz mniej. Do tego nie mialam czasu na normalne jedzenie. Któregos wieczoru po prostu padlam, przyjechala karetka. Lekarz powiedzial, ze bylam stanie przedzawalowym. Do tego pojawila sie anemia, klopoty z trzustka. Czeka mnie operacja. Wedlug lekarzy do choroby przyczynil sie zbyt szybki tryb zycia. Cóz, chcialam wykorzystac szanse. Tymczasem pewnych granic nie wolno przekroczyc. Dzis musialam zamienic biuro na gabinet lekarski – mówi Ania, architekt.
oferty pracy w Norwegii


POSTED BY pracuj AT 6/28/2008 5:01 AM

0 COMMENTS

» POST A COMMENT  |  DIGG IT


« BACK HOME





MY PROFILE
Name: pracuj
Location:

praca za granicą

RECENT POSTS
Zeby nie stracic pracy, musza wziac slub
Pocztowcy doniesli na swego szefa
Scheda PGR-ów
Pensja z czerwonej szafy
Weekendy zmniejsza PKB o 13 mld zl